14 listopada 2015

Pod skrzydłami wizerunku - Michał Szpak „Byle być sobą” (Sony Music Poland) [recenzja płyty]



Gdy cztery jesienie temu ukazywał się pierwszy fonograficzny trel Szpaka, cały nadwiślański nieboskłon ćwierkał o wielkim locie jasielskiego skrzydlaka. Niestety, artystyczna lokomocja zakończyła się twardym zderzeniem z… rzeczywistością. Mini-album okazał się nieporozumieniem artystycznym i komercyjnym. Zamknięty w klatce kontraktu Artysta nie wyrywał sobie jednak piór, tylko pazurem przyszłości jął kompletować ptasią gromadę: zaangażowany manager, nowy wydawca, znakomity repertuar, męski wizerunek i … długo wyczekiwany album „Byle być sobą”. I gdy wszystko wskazywało, że tym razem trzepot skrzydeł pozwoli odbić się od ziemi, okazało się, że nie tylko XI-tka może być pechowa, bo, gdy trzynastego dnia listopadowego ukazała się płyta, Michał tak się rozlatał z radości, że nie nadążyła za nim… promocja albumu. 

źródło: facebook/michał szpak / fot. Zosia Zija i Jacek Pióro

„Upaść, ale wstać” *

Gdy wszedł na scenę iksowego szoł TVN-u wywołał tsunami śmiechu i drwin. Gdy skończył śpiewać cała sala milczała. Nikt się nie spodziewał, że za całym brzdękiem bransoletek, hurtownią kosmetyków i huraganem włosów kryje się taki talent – a nie oczekiwany telewizyjny prank. Na szczęście stacja z wiertniczej była tak uprzejma pokazać opadnięte szczęki publiczności. Podobno pierwsze wrażenie jest najważniejsze. I coś w tym jest, gdyż Michał do niedawna w masowej świadomości funkcjonował tak, jak na scenie X-Factor: wybitnie zdolny, ale dziwak. Tylko co inteligentniejsi zauważyli, że na polskiej muzycznej pustyni nijakich Piasków, Szpak jawi się jako kolorowa fatamorgana. Indywidualizm docenił Universal Music Polska, jednak wydawca kompletnie nie miał pomysłu ani artystycznego, ani promocyjnego na młodego „jakiegoś” Jaślanina. Patrząc z artystycznego punktu widzenia, byłoby lepiej dla Michała, gdyby „XI” nigdy się nie ukazała. Z drugiej strony takie wiadro zimnej i bardzo skutecznej lekcji show-biznesu, pokazało Artyście, że branża muzyczna nie jest tak kolorowa jak światła na planie programu TVN. I że nie wszyscy ludzie są tak profesjonalni, jak ekipa FremantleMedia.




Wydawało się, że matnia pomiędzy wydawcą, a Artystą zablokuje obie strony na lata, ale wtedy pojawił się Jacek Jastrowicz. Człowiek, który ma opinię yyy… kontrowersyjnego, ale skutecznego managera. W przeciwieństwie do poprzednika – nie żąda zapłaty za… wywiady z Artystą. Jastrowicz rozpoczął żmudną pracę nad Michałem i inwestycję: od repertuaru, przez wizerunek, po zmianę wydawcy (to ostatnie, to jedyne w tym projekcie, co nie wyszło, ale o tym dalej). Udało się. Już pierwszy singiel „Real Hero” i jego opolska wersja „Jesteś bohaterem” były potwierdzeniem trafności współpracy i powodem zazdrości niepokonanego Donatana (Michał wygrał ze słowiańskim hip-hop’owcem na Festiwalu w Opolu). Ta piosenka to nie był Szpak… to była jaskółka zwiastująca bardzo słoneczną, muzyczną wiosnę. Nadeszła, ale jesień, niemniej bardzo jakościowa. Na poprzedniej EP-ce Michał śpiewał „Biegam boso po mieście, by znów zacząć nową rewolucję”, lecz tak naprawdę rebelią artystyczną jest nowy album „Byle być sobą”. Jeżeli ktoś myślał, że „Jesteś bohaterem” jest artystyczną wizytówką płyty to… raczej się nie pomylił. Bo podobnych pompatycznych hymnów jest tu kilka (np. „Bo życie takie jest”), lecz nie czuję się w nim odpustowego nadęcia, bardziej podniosłość. Można odnieść wrażenie, że dla Michała i producentów płyty ważne było kilka aspektów: by było dużo żywych instrumentów, by nie prześpiewać wokalnie i aby było mocno melodyjnie z radiowymi liniami. I tak wyszło. Całość owinięto w aranżacyjny kalendarz przełomu lat 80-tych i 90-tych. Album otwiera „Real Hero” – wszystko wiadomo, niezły kawałek z silnym wokalem Michała miał cel wrażeniowy i go osiągnął. Następnym utworem jest singlowy „Byle być sobą” – znakomita akustyczna ballada z fajnym tekstem, bardzo intymna i niezwykle wiarygodna w ustach Szpaka. Gitarowo-bitowy kawałek, który absolutnie powinien być w radiach. No aż chce się go nucić po pierwszym odsłuchaniu.  Są na albumie utwory bardziej dynamiczne, rockowe („Rosanna”, „What a shame”), w których Michał wypada jak Jon Bon Jovi. Utwory te nie nadają się do stacji radiowych, za to na koncertach Michała będzie trzeba wykupić dodatkowe ubezpieczenie obiektów, bo energia tych kawałków może być szkodliwa dla architektury. Oba po angielsku, co jeszcze bardziej dodaje im  europejskości. W zestawieniu z chwytliwymi refrenami, i bez popisówek wokalnych, mogą przypaść do gustu i fanom Aerosmith, i Guns’N’Roses, i Bon Jovi. W utworach „Bo życie takie jest” i „Such is life” pojawia się operowy wokal w tle. To przywodzi na myśl operowo-teatralne eksperymenty Freddiego Mercury.  Bardzo klimatyczne z długimi frazami, a nawet wokalizami. Naprawdę niezłe. Jeśli ktoś kochał Modern Talking czy Sandrę to utwór „Tic Tac Clock” jest dla niego. Aranżacja i produkcja wyciągnęła z lat 80-tych to co najbardziej cukierkowe i polała ten utwór. Te słowa brzmią trochę bazarowo, ale utwór, pomimo disco-prostoty, brzmi naprawdę zaskakująco fajnie. Dla czterdziestolatków wymarzona sentymentalna podróż. Do tego po angielsku. Gdyby został nagrany 30 lat temu, pewnie byłby hitem MTV Europe. Warto wspomnieć o „Colors of your life”,  którego „ooo… oooo….ooo….” jest szlagwortem, który od razu wślizgnie się w uszne ślimaki. „Byle być sobą” fuzja akustycznych gitar, symfonicznych smyczków, bitów, opery, ale jednak jakoś zgrabnie połączonych, nie gryzących ucha i nie przesadzonych w żadnym elemencie. Nie ma muzycznego niedosytu i nie ma przesytu. Ale przede wszystkim ten album to powalający głos Michała. To wokalista wybitny! Genialny! Potrafi chrypką uwieść w balladzie, rozpalić w utworze rockowym i niewerbalnie pociągnąć szczękę słuchacza do samej podłogi w wokalizach. Taki talent zdarza się niezwykle rzadko, ale łatwo się też znudzić, gdy umiejętnościami epatuje w każdym utworze (tak kiedyś z oktawami trochę przystopowała Justyna Steczkowska). Michał tego nie robi. Nie wiadomo, czy ten symbiozowy charakter wokalu z aranżacją to zasługa producenta, czy samego Michała, ale proporcje są idealne. Tę płytę naprawdę się słucha z zaciekawieniem. Słychać też, że teksty powstały pod konkretnego człowieka, a nie są przypadkowym zakupem w banku tekstów. Choć są proste, to pasują do Michała jak jego loki. Są one przedłużeniem jego wizerunku, który obecnie jest bardziej rock’n’rollowy ze strzykawką pełną… testosteronu. Wydawać by się mogło, że w pomalowanych paznokciach, szpilkach i pomadkach Michał był bardziej sobą, to skoro zapewnia, że dopiero teraz robi wszystko „Byle być sobą”, to należy uwierzyć i uszanować. Komplet przeżyć artystycznych po wysłuchaniu materiału można włożyć w segregator z karteczką „spójność”, choć płyta jest bardzo zróżnicowana. To nie jest recenzyjne głaskanie Michała po jego wypiankowanych włosach – to jest naprawdę dobra płyta.

W dniu premiery płyta była wyłożona w niewidocznym miejscu na pólkach.

    

„Ostatni zakręt”? **

O ile Szpak i Jastrowicz dali z siebie wszystko i nie wypiekli fonograficznego zakalca, lecz ładnie wyrośnięty kołacz artystyczny, który jest lekkostrawny i aż chce się go chrupać, o tyle Sony Music Poland chyba zapomniał rozpalić w piecu… promocji.
   
Dzień po premierze "Byle być sobą" nie ma informacji o płycie na stronie wydawcy.

Zarządzanie promocją to pojęcie chyba obce temu wydawcy? Przy „Byle być sobą” (poza stroną artystyczną) nic nie działa jak powinno. Sony Music Poland robiło najprawdopodobniej na ostatnią chwilę i bardzo chaotycznie. Na dzień premiery bardzo dobrego singla nie gra żadna ogólnopolska stacja (ani Eska, ani RMF FM, ani ZET). Ba! Nie ma  nawet utworu w propozycjach. Szok! Dlaczego międzynarodowy koncern „z kontaktami” i z „możliwościami promocyjnymi” nie porozumiał się z żadną (słownie: ŻADNĄ) dużą stacją? Nie wiadomo. Wiadomo, że jeśli singiel nie przeszedł jakiś niejasnych badań, to zawsze można było iść ze stacją „na układ”.  W dniu premiery, gdy wpisało się „Michał Szpak Byle być sobą recenzja” wyskakiwała… jedna recenzja (słownie: JEDNA) i to partnera medialnego płyty (fot.) – Interii. Oznacza to, że dziennikarze prawdopodobnie nie otrzymali płyty przed wprowadzeniem do obrotu – podstawowy błąd. Skoro jesteśmy przy partnerach medialnych: przy płytach polskich artystów jest ich z reguły ok. 10 - 15, w tym portale muzyczne, portale specjalistyczne, magazyny, dzienniki, czasem blogi, często telewizje muzyczne itp. Na płycie „Byle być sobą” partnerów medialnych jest aż trzech (słownie: TRZECH). Są to Interia (o.k.), Gala (to nie ta grupa odbiorcza kompletnie!!!) i radio Wawa (ze średnią słuchalnością… 1,5% - dane RadioTrack). I tu był chyba ten „układ”, bo Sony Music Poland od dłuższego czasu wydaje składanki „Marek Sierocki przedstawia" dla VOX FM, które jest w jednej spółce medialnej z… Radio Wawa? A gdzie np. cgm.pl (codzienna gazeta muzyczna)? Czy telewizja muzyczna? Czy jakiś portal młodzieżowy (to jest grupa docelowa Michała)? 

W dniu premiery i dzień po brak płyty w najpopularniejszym sklepie internetowym.

Co ciekawe, wydawca uruchomił link, który prowadzi głównie do aplikacji, w których można słuchać muzyki za darmo. Dlaczego nie do sprzedaży płyty? Bo dzień po premierze płyty, nie można jej dostać w najpopularniejszym sklepie internetowym merlin (fot.). W prasie, w tygodniu poprzedzającym premierę (artykuł powstał 14.11) ciężko było znaleźć recenzję, choć został przejrzany cały kiosk. Może coś przeoczono i może szczegółowy monitoring mediów „coś” wyłapie. No i najważniejsze: miejsce sprzedaży. Tutaj też pożałowano budżetu „na półkę” (fot.)? Gdyby w salonach sprzedaży była piwnica, to pewnie jeszcze niżej dałoby się tę płytę umieścić. Bez komentarza. Autor nie zna strategii marketingowej dla tego albumu i nie wie, jakie są zaplanowane działania (o ile są), ale w najważniejszym, pierwszym, tygodniu sprzedaży wygląda to…, jakby tu grzecznie, mało profesjonalnie i nisko (jeśli nie „bez”) budżetowo. Na dzień premiery płyta jest praktycznie niewidzialna. Nie ma jej nawet na stronie… wydawcy! (fot.) Opieranie promocji albumu tylko na „śniadaniówkach” to suplement promocji, a nie core. Jeśli ktoś myśli, że po wysłuchaniu rozmowy z Michałem o … rodzinie i rozmowy video z jego siostrą (nawet wykonie na koniec programu) kury domowe rzucą pieluchy oraz mopy i pobiegną w halkach do empiku, to niech opiera na tym działania marketingowe. A nawet jeśli dobiegną, do najbliższego salonu, owa emerytka lub matka z niemowlakiem na ręku (to główna grupa odbiorcza porannych programów) to jak się schyli na najniższą półkę po płytę, to już nie wstanie. 

W dniu premiery w internecie jest tylko jedna recenzja płyty (partnera medialnego).

Michałowi życzyć wypada, aby ta dobra, naprawdę dobra płyta, była jednorazowym projektem na licencji, i aby ciężka praca dobrego managera uzupełniła „promocję” wydawcy, bo szkoda by było by tak wielki talent znów zniknął na lata przez wybór wydawcy. I aby jego powrót nie skończył się jak powrót, znakomitej, Kasi Cerekwickiej (ten sam wydawca). A Sony Music Poland  życzyć należy, zwiększenia budżetu na firmę sprzątającą, bo przy takich działaniach (lub ich braku) może być wiele płyt do odkurzenia na magazynie.

Płyta ma tylko 3 partnerów medialnych (2 średnio pasujących do grupy docelowej).



* tytuł utworu z albumu „Byle być sobą”

** tytuł utworu z albumu „Byle być sobą”

ocena dla zawartości muzycznej
  


ocena za promocję



35 komentarzy :

  1. super gościu z tego Szpaka i w końcu nagrał coś świetnego;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna płyta, tylko promować ją!

    OdpowiedzUsuń
  3. Słucham tej płyty od dnia premiery i jestem zachwycona. Niesamowite emocje, ciary, ciary, ciary... Najwyższa światowa półka. Byłam przekonana, że Real Hero to perełka, a okazuje się, że tych perełek jest co najmniej kilka. Nawet nie potrafię wskazać utworu, który urzeka mnie najbardziej bo naprawdę jest z czego wybierać. Płyta przerosła moje najśmielsze oczekiwania mimo,że znam wartość tego Artysty. Życzę sobie i Michałowi, żeby w końcu Jego niewątpliwie ogromny talent został dostrzeżony i doceniony. Szpaku, wysokich lotów...

    OdpowiedzUsuń
  4. tylko, że merlin już upada... wyprzedają cały towar

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info. Na dzień 18.11 nie ma płyty na stronie sieci sklepów Matras. Ale zaczęła się już pojawiać w innych miejscach, np. Media Markt. Więc jest coraz lepiej :-) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  5. Pompatyczna, przekolorowana, ja rozumiem ze Sony nie dalo budzetu bo kto jest odbiorca? Dawne fanki Melly Family czy GnR? One maja teraz po 30ce i raczej muzycznie poszly naprzod.
    Ta plyta to ckliwy banal w operowej zalewie, facet ją wydaje tylko dlatego że wygrał talent show i podpisał kontrakt, to jest dysfunkcyjne bo znacznie lepsi noi artyści nie dostają szansy tylko dlatego że nie maja pleców telewizji..
    Ale to już koniec, internet i spotify ukruca gwiazdy z tektury i wprowadza zdrowe zasady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli człowieku nie czujesz prawdziwej muzyki,to nie pisz banałów. Teraz Szpaka zaczyna kochać cały świat,a jak Tobie podoba się bezduszność,to jesteś pusty.

      Usuń
    2. Czlowieku stuknij sie w glowe a moze juz ktos Ciebie stukna bo wygadujesz takie bzdury. Moze podzielilbys sie z nami swoimi zyciowymi osiagnieciami bo tylko ludzie ktorz sami sa miernotaminie potrafia docenic Michala Szpaka prawdziwego muzycznego talentu.

      Usuń
    3. Biedny czlowieku.Masz racje.Czas wprowadzic nowe zasdy w tym kraju.To sie skonczy ale na korzysc Michala.Koniec tego brzdekolenia .Czas na utwory,klore cos przekazuja,podnosza mlodziesz na duchu i daja nadzieje na lepsze jutro.Ja mieszkam w USA i czesto kupuje plyty Szpaka na Amazon dla znajomych Amerykanow i po 30-ce i po 20-ce.Nie obrazaj prawdziwych artystow skoro nie znasz sie na muzyce.Zycie jest jak boomerang i zawsze wraca.Wiec skup sie na sobie to Ci wyjdzie na zdrowie,bo masz cos zglowa nie tak.

      Usuń
    4. Biedny czlowieku.Masz racje.Czas wprowadzic nowe zasdy w tym kraju.To sie skonczy ale na korzysc Michala.Koniec tego brzdekolenia .Czas na utwory,klore cos przekazuja,podnosza mlodziesz na duchu i daja nadzieje na lepsze jutro.Ja mieszkam w USA i czesto kupuje plyty Szpaka na Amazon dla znajomych Amerykanow i po 30-ce i po 20-ce.Nie obrazaj prawdziwych artystow skoro nie znasz sie na muzyce.Zycie jest jak boomerang i zawsze wraca.Wiec skup sie na sobie to Ci wyjdzie na zdrowie,bo masz cos zglowa nie tak.

      Usuń
  6. Płyta jest przepiękna, poruszająca, przecudowna i niesamowicie mądra. Porusza tematy, które są najważniejsze w życiu, a o których zapominamy w codziennej gonitwie. Kiedy jej słucham czas się zatrzymuje. Kupiłam ją z zamkniętymi oczami po usłyszeniu przeboju na Eurowizję. I nie żałuję, że ją mam. Wręcz przeciwnie to jedna z najwspanialszych płyt jakie posiadam w swojej kolekcji. Jest nieziemska, pełna rozmaitych gatunków muzycznych. Myślałam, że "Colour of your live" będzie wiódł prym na płycie, ale nie. Z każdą minutą przesłuchiwania płyty dochodzi się do wniosku, że nie ma na tej płycie utworu przewodniego. Nie da się wybrać tej jednej jedynej wśród tak cudownych utworów. No bo jak spośród "Rosanna", "Bo życie takie jest", "Tic Tac Clock", "Upaść, ale wstać", "Color Of Your Life", "Real Hero", "Byle być sobą", "Ostatni zakręt", "Jesteś bohaterem", "Such Is Life", "What a Shame", "Znika cały mrok" wybrać tą jedną jedyną? Nie, nie da się. Wszystkie są cudne i niesamowite. Narodziła się nam wielka muzyczna, charyzmatyczna osobowość, prawdziwa Gwiazda, o wrażliwej duszy, niezwykłym głosie i pięknym wizerunku. To skarb. Polacy powinni być dumni! Ja jestem dumna niesamowicie! Marta.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękny wokal Michała i fantastyczna muzyka na płycie, to jest to czego chcę słuchać. Nareszcie coś świeżego, innego na polskim rynku. Czekam z niecierpliwością na kolejną płytę Michała równie dobrą a może jeszcze lepszą. Płytę kupiłam w empiku na ul.Głębockiej. Niestety nie mogłam znaleźć płyty. Dopiero sprzedawca wygrzebał ostatni egzemplarz gdzieś z dna regału. Szkoda, że nie ma miejsca dla tak dobrego albumu na górnych półkach.

    OdpowiedzUsuń
  8. Płyta super!!!Wzbudza ogromne emocje.Uzależnia.Krótko-wokal Michała,teksty,stylizacja muzyczna super."Byle być sobą ,byle być sobą"pozwoliło mi wrócić do samej siebie-Michale dziękuję.Płytę gorąco polecam!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Płyta jest po prostu WSPANIAŁA a wokal Michała zapiera dech w piersiach. Szkoda tylko że tak jak jest pokazane na zdejeciu, płyta jest na najnizszej półce i gdybym ma nia nie stanęła butem to chyba bym jej nie znalazła. Na wysokości oka jest tylko drogi chłam. Najnowszą płytę Michała kupiłam bo było by mi wstyd abym nie wsparła tak wspaniałego, mądrego i utalentowanego człowieka. A jest mi wstyd za tych wszystkich, którzy źle wyrażaj a się o Michale. Chłopak szukając swojego stylu przedzierał się przez gąszcz nieżyczliwych ludzi i mam nadzieję, że wreszcie zostanie zauważony. Bo jest tego wart. Widać, ze Michał już się wyszalał, poukładał sobie wile spraw, jest niezależny finansowo i wie i nie boi się wybrać do grona swoich znajomych i przyjaciół ludzi właściwych. Była bym dumna gdybym miała takiego syna. Życzę Michałowi wszystkiego co naj i trzymam za niego kciuki, Dla mnie nie musi wygrywać Eurowizji żeby pokazać jakim jest wspaniałym utalentowanym artystą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Płyta niesamowita. W czasach, gdy w internecie można znaleźć wszystko - chce się mieć tę płytę. Głos niesamowity, teksty poruszające, takie prawdziwe. Można jej słuchać wielokrotnie. Zostaje w pamięci i w sercu. Podziwiam tego młodego chłopaka za talent. Brawo. Podziwiam również za silny charakter, choć przypuszczam,że musiał na swej drodze przełknąć niejedną nieżyczliwość, przykrość czy złośliwość. Wstyd mi za nas, Polaków, za to ściąganie za nogi w dół każdego, kto choć trochę uniesie się ponad przeciętność, za to plucie jadem na każdego, kto różni się od nas i chce być sobą, kto chce być kanarkiem w stadzie wróbli. Życzę powodzenia i trzymam kciuki za występ na Eurowizji.

    OdpowiedzUsuń
  11. Michał ze swoim wokalem,świetnie dobraną aranżacją utworów i tekstami stworzył coś fajnego,wzruszającego i uzależniającego.Słucha się i słucha i nie nudzi,pod warunkiem ,że się jest wrażliwym na przekaz.Nie jestem małolatą ,ale sama pogoniłam do empiku i kupiłam płytę ,piosenki Michała umilają mi dzionek ,a słowa piosenki" byle być sobą,byle być sobą ""stały się wzorcem do wglądu do samej siebie i stania się naprawdę sobą.Męża zaraziłam nawet ,który sobie nuci piosenki Michała.Myślę ,że płyta sama się obroni ,bez reklamy na wyrost.Michałowi życzę sukcesu na Eurowizji niech doda gazu i idzie do przodu i spełnia swoje marzenia ,i niech będzie sobą ,bo wtedy jest się autentycznym.

    OdpowiedzUsuń
  12. mam płytę, utwory są świetnie dobrane a wykonanie... co tu pisać sami posłuchajcie... po prostu uzależniają i chce się słuchać i słuchać...
    Michał jest Bardzo Utalentowany, jego Wokal, ekspresja powala... polecam...

    OdpowiedzUsuń
  13. mam płytę, świetnie dobrane utwory... wokal Michała magiczny, chce się słuchać i słuchać...
    polecam płytę "Byle Być Sobą" naprawdę warto... oczywiście uzależnienie murowane... Michał to Wyjątkowy Artysta, o charyzmatycznej osobowości, silny, dążący do tego co mu w duszy gra... a że gra to już chyba wiadomo... Jak widać największe wsparcie ma Michał w fanach, bo przemysł muzyczny, to żenada... Dopiero teraz ma szansę na to, że będzie można słuchać jego piosenek w radiu... fani głosują... trochę wstyd dla mediów, że tak utalentowany Artysta musi wszystko wywalczyć...a puszcza się totalną papkę.
    Dlatego Michał, powodzenia do przodu pędź...

    OdpowiedzUsuń
  14. 8 MIEJSCE tego wokalisty hahaha a miała być wygrana gdzie jest wasza wygrana. Cała Polska się cieszy całą Polska raduje, bo Szpak na 8 miejsce tylko zasługuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać, nic ująć. Dalsza nieobecność Michała w radio, no to skazanie młodego wspaniałego Artysty na niebyt. Jakkolwiek Michał rządzi w necie, owszem. Od dawna nie mieliśmy wokalisty z taką szansą na rozgłos w Europie, co przy okazji promuje kraj!! Można Michała lubić lub nie lubić rozumiem to, choć niechętnie, bo jego wokal - jest niesamowity! Pień by usłyszał, jakie On ma możliwości ! Ale można skupić się na stronie bizensowej ON przyciąga rzesze fanów, dowodem ilość odsłon Colour...na youtube przed Eurowizją, oraz ilość odsłon pod każdą nowinką dotyczącą Michała Szpaka. JAK działa nasz "przemysł" muzyczny skoro tego nie dostrzega ? Słowem głosujemy na Michała w OPOLU, polityczne jury na Eurowizji żenująco rozminęło się z gustem i sympatią europejskiej publiczności, dobrze by było żeby w kraju decydenci zrozumieli swój rażący błąd (choćby biznesowy). Może możliwość kasy do nich przemówi, bo TALENT, widzę, niekoniecznie.Mimo wyników Michała na Eurowizji i sukcesu jakiego nie mieliśmy OD WIELU długich (dramatycznie) lat !

      Usuń
    2. No i zapomniałeś DOPISAC 3 MIEJSCE PUBLICZNOSCI !!!!!!!!!!!!! Gratulacje Michał<3 Nie zmieniaj się bądź sobą :)

      Usuń
    3. Unkonown powtarzasz te swoje "złote myśli" ostatnio zdaje się na youtube to widziałam. Daj sobie buzi z wokalistami "starszej generacji" którzy przez 13 lat NIC nie mogli zdziałać na Eurowizji, a co niektórzy sukces mieli taki, że okrzyknięci zostali najorzej ubranymi (bo wiadomo, z Polski)....także, idz chłopie na spacer, piękna pogoda, bo trudno dyskutować z tobą o tak niekwestionowanych sukcesach jakie Michał odniósł w tym roku ( w ub dwa wygrane festiwale).

      Usuń
  15. Juz tak długi czas minął od wydania płyty a rozgłośnie nadal bardzo rzadko puszczają Michała albo i wcale. Kupiłam więc płytę "Byle być sobą". Kocham każdy utwór na tej płycie bo płyta jest świetna! Siadam wygodnie w fotelu,słucham płyty i Michał śpiewa tylko dla mnie!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszystkie piosenki są doskonałe. Przeważnie na płytach trafia się na jedną,dwie perełki.A tu wszystkie piosenki to perły. Muzyka, słowa, wokal, aranżacja - wszystko dopięte na ostatni guzik.Płyta aż kipi świeżością, porywa, uzależnia, chce się jej słuchać i słuchać.I bardzo różnorodna. Są znakomite ballady, moja ulubiona to Such is life - wielka, wprost monumentalna melodia ze smyczkami i cudowną wokalizą.Są kawałki rockowe godne największych gwiazd lat osiemdziesiątych, energetyczne i wysmakowane, nie skażone drażniącymi czasem popisami wokalowymi.Chociaż słyszałem na żywo "Rosannę" i tam Michał właśnie wplótł te wokalne górne tony, dał czadu jednym słowem i bardzo to pasowało. No, ale Michał może pozwolić sobie na wszystko...
    Tak więc płyta świetna. Polecam bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  17. Płyta jest super

    OdpowiedzUsuń
  18. Zasypiam przy utworach z tej plyty i rano zaczynam z nimi dzien

    OdpowiedzUsuń
  19. Jedyny komentarz...to smutne. Dowiedziałam się o premierze płyty przez przypadek. Poszłam do Empiku, przeglądnęłam wszystkie półki i co , nie ma. Pomyślałam; już się sprzedała.Pytam przy kasie, Pani sprawdza w komputerze;powinna być jeszcze jedna. Poszła szukać...10 min ...na spodzie płyt innego artysty była. No, ręce opadają! Wydawca nie zachował się profesjonalnie i jest w tym konsekwentny, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tak samo z kupnem płyty w Empiku i to tuż po Eurowizji, gdy było o nim tak "pozytywnie" głośno i chwilkę przed Opolem. Dwóch sprzedawców ją szukało.

      Usuń
  20. mega talent i super płyta, proszę Państwa - o to narodziny gwiazdy

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja kupiłam płytę na www.michalszpak.pl - jest świetna a o płycie dowiedziałam się ze strony na fejsie - taka płyta to skarb , świetne piosenki , fakt żadnej promocji, wydawca o to nie zadbał a szkoda

    OdpowiedzUsuń
  22. Pierwsza płyta polskiego wokalisty kupiona przeze mnie, od chyba 10 lat.Bardzo dobrze wydane pieniądze! Znam już każdy utwór na pamięć. Słucham w domu, samochodzie, na siłowni....i czekam na następną.Równie piękną. Powodzenia Michał!

    OdpowiedzUsuń
  23. Znakomita płyta, dobrze wydane pieniądze. Wokal Michała Szpaka uzależniający, od czasów Czesława Niemena nie było lepszego. Działanie (a raczej brak działań)Sony oburzające. Jak widać polskie oddziały wielkich koncernów nie mają interesu w promowaniu prawdziwie oryginalnych polskich artystów. Nie możemy dopuścić by zniknął!

    OdpowiedzUsuń
  24. Super!!!
    To było kwestią czasu ,płyta pokryła się złotkiem,gratulacje 🎆 dla Michała i życzę sukcesów.

    OdpowiedzUsuń
  25. Płyta jest przepiękna. Cała do słuchania, nic nie chce się ominąć. Można słuchać non stop.

    OdpowiedzUsuń
  26. Wstyd Sony , ciągle jesteście do tyłu jeżeli chodzi o Michała jego płytę , jego twórczość. WSTYD

    OdpowiedzUsuń