25 listopada 2013

Dawid Kwiatkowski „9893” – PIN do serc dziewczęcych



Już dawno nikogo tak nie kochano, już dawno nikogo tak nie hejtowano, ponieważ już dawno nikogo takiego, jak Dawid Kwiatkowski nie było. Jego pojawienie się w Empiku, podczas promocji płyty „9893”, wywołało odwodnienie się połowy nastolatek warszawskich. Z takiej ilości łez mogą cieszyć się producenci chusteczek i dobrze, że spotkanie odbyło się po południu, gdyż było duże ryzyko, że wcześniejsza pora spowodowałaby niż demograficzny w gimnazjach. A na czym polega fenomen histerii, z którą nie poradziłby sobie sztab psychologów? Z jednej strony na tym, że nie ma drugiego Dawida Kwiatkowskiego, a z drugiej, że jego debiutancki album wcale nie jest kolejnym  bieberowskim lizakem, ale porządną produkcją pop.





„bo bez was ten świat niewiele jest wart…”*

Płyta Dawida Kwiatkowskiego „9893” już na 3 tygodnie przed premierą miała „złotą” liczbę zamówień, co daje prawo sądzić, że w dniu premiery była platynowa. Taka sprzedaż musi wśród Polaków budzić agresję, no musi. Młody wokalista atakowany jest za wszystko: za ubiór, za piosenki, za fanki i za to, że… jest. Tylko wszyscy przeciwnicy Kwiatkowskiego zapomnieli o jednej rzeczy: że każdy wiek ma swoje prawa. Do kogo mają wzdychać nastoletnie dziewczyny? Do Krzysztofa Cugowskiego…? Na polskim rynku jest deficyt Artystów stricte dla targetu dziewcząt w wieku 8-15 lat. Nasze mamy odciskiwały usta na lakierze płyt gramofonowych Czerwonych Gitar i The Beatles. Za czasów późnego PRL-u „zakazanym owocem” pamiętników licealistek był Krzysztof Antkowiak, potem m.in. L.O.27 z Kubą Molędą. Na świecie omdlenia wywoływali m.in. New Kids on The Block, Take That, East17 czy N’Sync. Obecnie One Direction i Justin Bieber. A w Polsce łzy gromadziły się w oczodołach dziewcząt, bo nie było do kogo płakać. Tę pustynię westchnień zalała osoba Dawida. I co w tym złego?  W przeciwieństwie do wielu podmiotów artystycznych funkcjonujących na rynku, Dawid nie jest jedynie pięknym chłopcem, którego wstawiono do studia i kazano słodko cmokać w mikrofon. Kwiatkowski jest współtwórcą płyty, napisał też większość tekstów oraz miał realny wpływ na produkcyjny efekt końcowy. Generalnie taką sensacją nie zainteresowałby się, żaden tabloid, gdyby nie fakt, że piosenkarz ma… 17 lat. W tym wieku ma 180 tys. fanów na facebooku, kilkudziesięciotysięczny nakład płyty, ogólnopolską trasę koncertową, z wyrywanymi sobie pomiędzy fankami biletami i kontrakt z My Music, które odpowiada za sukces wielu topowych Artystów. Czyli ma to wszystko, na co większość Artystów musi śpiewać latami do zdarcia gardła, a i tak może się to skończyć jedynie interwencją foniatry. Pytanie: czy Dawid galopuje na pstrym, czy długodystansowym rumaku popularności? Na ten moment na pewno na Championie.

„Teraz boję się”**

Po fonograficznym debiucie Dawida Kwiatkowskiego można było spodziewać się wszystkiego: cukierkowego popu, płytkich jak kałuża tekstów, czy polukrowanego wizerunku, który doprowadzałby do cukrzycy. I już po pierwszym utworze na „9893” człowiek wyciąga płytę z odtwarzacza, by sprawdzić czy to na pewno ta płyta!? Album otwiera rockowy „Mój świat” w duecie z fantastycznym Patrykiem Kumorem. Ostry kawałek z bardzo chwytliwym refrenem i mocnymi gitarami jest ciśnieniowym zaskoczeniem. Panowie nie tylko bardzo dobrze wspólnie brzmią wokalnie, ale też napisali niezły tekst. No i ta aranżacja, która na koncertach będzie powodować fruwanie publiczności pod sufitem. Utwór do złudzenia przypomina najbardziej komercyjne kawałki Sweet Noise i tego na pewno nikt się nie spodziewał. Naprawdę nieźle. A co dalej? Dalej jest już dużo lżej, ale piórka tandety nie słychać. Utwór „Ze sobą sam na sam” jest popowo-rockowym kawałkiem w stylu Rafała Brzozowskiego, co w tym gatunku jest komplementem. Są jeszcze singlowe „Biegnijmy” oraz „Na zawsze”, które nie są na szczęście wizytówką albumu. Zdarzają się klubowo taneczne parkietowce, np. „QI”, którego podkład to materiał na światowy przebój dance oraz akustyczne ballady („#Aloha”). Na uwagę zasługuje zdecydowanie „Teraz boję się” – najlepszy utwór na płycie. Muzycznie to skrzyżowanie Michała Sobierajskiego i Igora Herbuta (LemON). Nie ma w tym żadnej przesady. Jazzowy klimat, metaliczny wokal oraz pianino i kwartet smyczkowy tworzą nastrój świeczek i muzycznej uczty. Klasa. Naprawdę utwór zachwyca ambitną aranżacją i świetnym tekstem, które zakleszczają kawałek w definicji zaskoczenia. Jednak na kolejny singiel za poważnie zdecydowanie. Następnym rozwalaczem playlist powinien być absolutnie duet z Patrykiem Kumorem.
Warstwa tekstowa płyty jest kolejnym uszowym zdziwieniem. Jak 17-latek mógł napisać (jak na swój wiek) tak poważne teksty. Nie ma tutaj „ja cie kocham bejbe, jestem twoim boyfriend”. Jest w zamian „już nie ma cię, nie ma dłoni twej, która zawsze trzymała mnie”. Przemyśleń tekstowych Dawida słucha się z uwagą, bo sam zdaje sobie sprawę np. z rewersu swojej popularności („trzeba być gotowym przyjąć cios”) oraz własnej świadomości artystycznej („ja dokładnie wiem jak mam żyć, po której stronie walczyć”). Główną cechą tej płyty jest jednak niespójność, ale w przypadku tak młodego człowieka można uznać za atut, gdyż jest na etapie kreowania swojej artystycznej indywidualności. Słychać jednak, że poszukiwania są bardzo zaawansowane, a ich kierunek prawidłowy. Materiał był masterowany we Francji (zapewne ze względu na brata wokalisty – innego Artystę - Michała Kwiatkowskiego) w studiu,  w którym swoje płyty „czyści” m.in. David Guetta. I ten światowy powiew na tej płycie łaskocze w uszy. No, krzyżujcie mnie, kamieniujcie…, ale to naprawdę dobra produkcja.



 

* cytat z utworu „#Aloha”

** tytuł utworu na płycie „9893”



20 komentarzy :

  1. BIEBEROWSKIM LIZAKIEM? MOŻE ZAPOZNAJCIE SIĘ Z JEGO PŁYTAMI A NIE GADACIE :>>>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przeczytaj najpierw recenzję, a później gadaj...

      Usuń
  2. BOZE KOCHAM GO TO 100 % racja !

    OdpowiedzUsuń
  3. Mina tej niskiej dziewczynki z 0:58 minuty - bezcenne :D

    OdpowiedzUsuń
  4. eeee Dawid wymiatasz chłopie!! :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Porządna produkcja pop... *drapie się po głowie*

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawid ma ogromny talent *_* / Kwiatonatorka :*

    OdpowiedzUsuń
  7. NAJLEPSZY <3 <3 KOCHAM <3

    OdpowiedzUsuń
  8. szkoda tylko, że podczas pisania tego artykułu musiałeś obrazić Biebera -.-

    OdpowiedzUsuń
  9. Najlepszy na świecie < 333 #Aloha ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. jaka piękna recenzja i jaka mądra wszystko się zgadza : płyta 9893 jest porządną produkcją pop.
    kocham go <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko super, Dawid ma talent, jest wspaniały a jego płyta jest inna ale po co od razu poruszać tu temat, że nienawidzisz Biebera. Uważam, że jego płyty mają również przesłanie i nie wszystkie piosenki możesz nazwać "bieberowskim lizakiem". Wiadomo Justin stał się już produktem, jego niektóre piosenki są mega puste np "Lolly" i niestety nie cieszy to mnie ani wiele innych Belieberek ale nadal w niektórych jego piosenkach możemy ujrzeć dawnego kidrauhla i aż ze łzami w oczach siedzieć i słuchać tych piosenek po kilka godzin. Radzę posłuchać Ci piosenek takich jak "Be Alright", "Fall", "U Smile", "All Bad" czy "Believe" i obejrzyj "Never Say Never" to może wtedy będziesz mógł powiedzieć coś na jego temat.

    Belieberka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz moda na Kwiatkowskiego. Jeśli lubisz kawałki z przesłaniem to zamiast słuchać tego popowego szajsu to posłuchaj ,,Stairway to Heaven" Led Zeppelin lub ,,Like a Rolling Stone" Boba Dylana. Wesołych Świąt!

      Usuń
  12. DAWIDEKKKKK DAWIDEKKKKKK KOCHAMY CIĘĘĘ <333 PAMIĘTAM CHWILE W KTÓREJ ZOBACZYŁAM CIĘ PIERWSZY RAZ NA FB O: MÓWIĘ " AHA...ŻAL KOLESIA" BYŁAM WTEDY DZIEWCZYNĄ KTÓRA NIE WIEDZIAŁA CO TO JEST FEJM XD WIĘC WSZYSTKO WYJAŚNIA XD BYŁAM JAKĄŚ CJOTKĄĄ :D POTEM JAK JUŻ BYŁAM TWOJĄ FANKA <33 SKAPNĘŁAM SIĘ ŻE TO BYŁEŚ TY ( ten co powiedziałam " aha..żal) jejuuu jak ja żałuję że byłam taka idiotką która nie wie co to jest fejm :c A MOGŁABYM MIEĆ CIĘ Z ZNAJOMYCH NA FB :C ŻAŁUJĘ MOJEJ NIEWIEDZY XD

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie oszukujmy się chłopak ten nie wyróżnia się głosem od reszty 17 latków a użytek AudioTune słychać gołym okiem. Wspaniały głos to ma Bruce Dickson, Gene Simnons, Paul Stanley czy Paul McCartney, Kwiatkowski śpiewa dość słabo.

    OdpowiedzUsuń
  14. nie wiem co w tym jest fajnego głos zwykły tekst siermiężny nie chciałbym tej płyty za darmo im tego dłużej słucham tym bardziej jest nijaka posłuchać raz i rzucić w zapomnienie

    OdpowiedzUsuń